Któregoś dnia mój syn oznajmił, że chce napisać książkę. Na początku podeszłam do tego pomysłu z przymrużeniem oka, ale nie chciałam gasić entuzjazmu Maksa. Zaczęliśmy więc tworzyć teksty i ilustracje bardzo spontanicznie, traktując to jako formę wspólnego spędzania czasu i zabawy.
Ten zbiór pozwala zajrzeć w percepcję świata dziecka rozwijającego się w innym wzorcu. Maks dzieli się swoimi nieoczywistymi spostrzeżeniami i wspomnieniami z pełną świadomością otoczenia, a także własnych trudności. Ilustracje tworzone wspólnie stały się dla nas pomostem w komunikacji.
Książka jest dedykowana wszystkim dzieciom i ich rodzicom. Pokazuje świat pełen wrażliwości i złotych myśli dziesięcioletniego Maksa. To opowieści, które uczą akceptacji siebie i innych, ujęte w komiksowym języku, który prowadzi czytelnika do naprawdę ważnych, głębokich tematów.
Pozwól po raz kolejny otulić się historią pełną miłości wypełnioną zapachem kwitnących bzów. Zanurz się w świat małego wydawnictwa, które również ma swoje sekrety.
Czasem świat wydaje się wielki i pełen tajemnic, a my mali i bezradni wobec jego nieskończoności.
Ale pamiętaj – w każdym sercu mieszka odwaga, a w każdym dniu kryje się iskra magii.
Maru i Flumi uczą nas, że nawet w najbardziej zwyczajnych chwilach możemy odkryć cuda, które zmieniają życie.
Wystarczy odważyć się marzyć, wierzyć w dobro i nie bać się być sobą – bo każdy z nas ma w sobie moc, by rozświetlić własny świat.
Książka, którą Szanowny Czytelniku właśnie otwierasz, to felietony na temat historii powstania, czasem upadków, wielkich zakładów przemysłowych Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, ale przede wszystkim, to książka o ich twórcach. To gawędy o ludziach tworzących przemysł i cywilizację, o kapitalistach i uczonych, także o politykach. To rodzinne, czasem bajkowe, choć prawdziwe dzieje wielu osób, dziś często zapomnianych. Nie dokonuję odkryć rzeczy nieznanych. Nie jestem historykiem, nie mnie penetrować archiwa, docierać do poufnych dokumentów. Korzystałem z ogólnie dostępnych źródeł. Jeśli mimo to uda mi się zainteresować PT czytelników – by tak mniemać mam dostateczne przesłanki, bo część zamieszczonych tu tekstów była publikowana, spotykając się z przychylną reakcją – sądzę, że stanie się tak z powodu doboru bohaterów, przez dziesięciolecia skrzętnie pomijanych z przyczyn, że tak powiem, doktrynalnych.
Personalizowany kalendarz książkowy to nie tylko praktyczny organizer, ale również stylowy dodatek codziennego użytku.
Dzięki możliwości personalizacji doskonale sprawdzi się jako indywidualny upominek – np. foto kalendarz dla rodziny, bliskich czy znajomych, jak również będzie skutecznym narzędziem reklamowym – idealnym dla firm i instytucji chcących podkreślić swój wizerunek.
Nasz kalendarz książkowy startuje wtedy, kiedy tego potrzebujesz – nie ogranicza Cię standardowy początek w styczniu. Możesz rozpocząć planowanie w dowolnym miesiącu, co czyni go jeszcze bardziej dopasowanym do Twoich potrzeb – zarówno osobistych, jak i zawodowych.
Kalendarz łączy estetykę z funkcjonalnością – ułatwia planowanie, organizację czasu i notowanie ważnych wydarzeń. To uniwersalne rozwiązanie, które spełnia oczekiwania zarówno w życiu prywatnym, jak i biznesowym.
Personalizowany kalendarz książkowy to nie tylko praktyczny organizer, ale również stylowy dodatek codziennego użytku.
Dzięki możliwości personalizacji doskonale sprawdzi się jako indywidualny upominek – np. foto kalendarz dla rodziny, bliskich czy znajomych, jak również będzie skutecznym narzędziem reklamowym – idealnym dla firm i instytucji chcących podkreślić swój wizerunek.
Nasz kalendarz książkowy startuje wtedy, kiedy tego potrzebujesz – nie ogranicza Cię standardowy początek w styczniu. Możesz rozpocząć planowanie w dowolnym miesiącu, co czyni go jeszcze bardziej dopasowanym do Twoich potrzeb – zarówno osobistych, jak i zawodowych.
Kalendarz łączy estetykę z funkcjonalnością – ułatwia planowanie, organizację czasu i notowanie ważnych wydarzeń. To uniwersalne rozwiązanie, które spełnia oczekiwania zarówno w życiu prywatnym, jak i biznesowym.
Sekrety Mentalisty to pierwsza tego typu publikacja w naszym kraju traktująca o Mentalizmie. Jest idealnym rozwiązaniem dla każdego, kto chciałby rozpocząć swoją przygodę z tą fascynującą formą iluzji. Autor wprowadzi was świat mentalizmu, w którym to poznacie niewiarygodnie barwną historie sztuki czytania w myślach, następnie zdradzi wam swoje najpilniej strzeżone sekrety. Na koniec podzieli się z wami przemyśleniami na temat tworzenia postaci, prezentacji czy budowy swojego pierwszego programu mentalnego. Publikacja zawiera unikatowe ilustracje z prywatnej kolekcji oraz autorskie efekty niepublikowane nigdy wcześniej. Wszystko to w jednej książce, która jest kamieniem milowym w polskim środowisku mentalizmu.
Zajrzyj do małego wydawnictwa, które skupia wokół siebie ludzi o szczerych chęciach i dobrych sercach. Poznaj bliżej Jaśminę, rywalkę Bożeny z przeszłości. A przede wszystkim przekonaj się, co ma większą moc sprawczą – pieniądze czy przyjaźń?
To powieść sensacyjna oparta na intrydze wywiadowczej, tajemnicach Kościoła, manipulacji informacją i pytaniach o granice władzy, kontroli oraz anonimowości we współczesnym świecie. Łączy elementy thrillera szpiegowskiego, politycznej gry, teorii dotyczących instytucji religijnych oraz przygodowo-historycznej zagadki osnutej wokół sztuki, tajemnic i międzynarodowych śledztw. Ważną rolę odgrywają tu także współczesne technologie inwigilacji, starcie kultur i moralna niejednoznaczność bohaterów.
Książka „W padole sukcesu” to zebrane doświadczenia z miejsc pracy, ale nie tylko. Dramat okalany w karykaturę kabaretu. Biografia autorki skłania do refleksji codziennego życia i zmagań z nim związanych. Polecana dla osób w szczególności trudzących się profesją. Poznamy tutaj między innymi wiele zabawnych historii, a także weźmiemy udział w kontrowersyjnych rozmowach kwalifikacyjnych.
„Nic też trudniejszego, jak podnieść zasłonę okrywającą pierwociny bytu narodu. Te chwile mało po sobie pomnik.w zostawiają i ślad.w. Analogia tylko, porównanie, pewne stałe prawa, którym byt ludzkości podlega, coś o tym dozwalają wnioskować”. Tak pisał Ignacy Kraszewski na temat powstania nowego plemienia Słowian, w dopisku do swej wielkiej powieści historycznej „Stara baśń”. Podobne wrażenie miałam kiedy zbierałam materiał na temat Większyc, w których się urodziłam, wychowałam i założyłam własną rodzinę. Nie było to łatwe zadanie. Niewiele istnieje dokument.w, coraz mniej jest ludzi, którzy by mogli opowiedzieć stare większyckie dzieje. Próbowałam iść śladami Kraszewskiego, który wyraźnie określił gdzie i kiedy powstają nowe narody, mówiąc: „Z rodzin urastają rody, plemiona, gminy, narody wreszcie”, ale wiedział również, że „tajemniczy proces ten nie dozwala się dośledzić faktycznie i embriologia narodu pozostanie zawsze tylko prawdopodobieństwem i hipotezą”.
Dzieje Śląska lub dzieje ziemi kozielskiej, były już przez wielu dokładnie opracowane. Nie próbowałam tych opracowań wery kować, ale wykorzystać jako wielką pomoc. Oczywiście, że korzystałam z tych materiał.w i starałam się dokładnie jak tylko było to możliwe przedstawić dzieje naszej miejscowości. Poza tym o małych wioskach kronikarze nie wiele pisali. Często jedynie co pozostało, to ustne przekazy z pokolenia na pokolenie, o wiejskich wydarzeniach i historiach. Zaczęłam więc szukać i pytać w mojej rodzinie, potem sąsiad.w, znajomych. Dzięki przychylności, wsparciu i cierpliwości zdobyłam wiele materiału. Kosztowało to parę lat pracy.
Nasza wieś bardzo się zmieniła. Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy jak było kiedyś. Jak wyglądały ulice czy domy. Zmieniły się posesje, zmienili się ludzie. Jedni wyjechali, drudzy przyszli. Wiejskie, zakorzenione obyczaje zaczęły się również zmieniać. Niektóre poszły w zapomnienie, niektóre nie warto pielęgnować, za niektóre praktykowane z dziada pradziada zwyczaje zaczęto się wstydzić. Młode pokolenie zaczęło żyć własnym życiem. I tak jest w porządku. Nawet Asnyk w okresie Młodej Polski pisał w wierszu „Do Młodych”: „Każda epoka ma swe własne cele”.
Niektóre przedmioty lub sytuacje odgrywały w życiu wiejskim lub poszczególnych rodzin wielką rolę. Czasami powiązane były ze starymi wierzeniami, a nawet, jak to na wsi określano, zabobonami. Ale w niektórych sytuacjach życiowych wierzenia te pomagały ludziom przetrwać, mieć nadzieję na lepsze jutro lub były sygnałem przed podjęciem jakiejś decyzji. Niektóre krótkie wspomnienia pozwalają poznać przeszłość naszej wioski.
„Jak to kiedyś było”. Próbowałam zebrać te przedmioty i sytuacje, które dla nas, większyczan, były ważne i odgrywały czasami wielką rolę.
To powieść osadzona w realiach bliskich współczesnej Polsce, oparta na atmosferze destabilizacji państwa, chaosu informacyjnego, manipulacji mediami i ukrytego działania wroga. Książka nie koncentruje się na klasycznej wojnie militarnej, lecz na zagrożeniu rozgrywającym się od środka — przez dezinformację, wzniecanie niepokojów społecznych, kryzysy i wpływanie na nastroje społeczne. To historia o nowoczesnej wojnie bez frontu, w której główną bronią są strach, chaos i kontrola nad informacją.